Aleksandra Gryka: Gra w Final Four TAURON Pucharu Polski jest jednym z naszych celów
Od porażki 0:3 w Rzeszowie zaczął rundę rewanżową TAURON Ligi, zespół BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Mecz z DevelopResem trwał zaledwie 82 minuty.
- Nie wiem do końca na czym to polega ale nie przyjeżdżałyśmy do Rzeszowa z jakąś ogromną presją bo wiemy jak dobra jest drużyna DevelopResu. Chciałyśmy zagrać naszą najlepszą siatkówkę. Momentami to tylko wychodziło. Myślę, że jeszcze na ten moment nie jesteśmy gotowa na takie „poważne granie” – mówiła Aleksandra Gryka, środkowa BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Jej zespól bardzo słabo spisywał się w ofensywie, w pierwszym secie skończył tylko 8/33 ataków, a w drugim zaledwie 3/26. - Mogłyśmy troszeczkę lepiej podogrywać piłki i myślę, że troszeczkę lepiej je dystrybuować. Oczywiście nie każda piłka jest idealna i nie z każdej da się uderzyć w trzeci metr, ale myślę, że też możemy szukać troszkę więcej rozwiązań przy niedokładnych piłkach, przy jakiś zawirowaniach w akcji. To jest to doświadczenie i umiejętności nad którymi jeszcze pracujemy. Dziś kilka elementów nam nie funkcjonowało. Bardzo dużo błędów własnych, które dawały naszą energię Rzeszowowi, mimo że nasz blok był super i obrona. To gdzieś tam w tych innych elementach pogubiłyśmy koncentrację. Zespół z Rzeszowa ma trochę więcej argumentów niż my w tym momencie mimo że u nas jest potencjał. Myślę, że jeszcze dużo pracy przed nami, żeby wykorzystać cały ten potencjał i grać tak jak DevelopRes. Pierwsza akcja w meczu trwała chyba nawet ponad minutę i zaczęło się konkretnie. Niestety jest to nasza pięta achillesowa, że nie potrafimy utrzymać tej energii na przestrzeni całego meczu i gdzieś ona nam umknęła – zakończyła Gryka.
Zespół z Bielska Białej zajmuje piąte miejsce z bilansem siedmiu zwycięstw i pięciu porażek i jak przyznaje Aleksandra Gryka nie jest to zadowalające.
- Nie tak wyobrażałyśmy sobie ten sezon. Każda z nas miała wizję tego, że będziemy na pewno wygrywać dużo więcej i będziemy trzymać dobry poziom taki jak prezentowało Bielsko w innych sezonach. Nie ma co tylko się na negatywach skupiać bo po burzliwym początku sezonu, gdzieś tam znalazłyśmy swój rytm i nadrobiłyśmy straty i w miarę to gdzieś tam utrzymujemy na tych już takich poważnych meczach może gdzieś tam jeszcze nie dojeżdżamy troszeczkę ale ja myślę, że i tak jest progres – stwierdziła środkowa zespołu z Bielska-Białej.
BKS BOSTIK ZGO 3 stycznia zmierzy się w ćwierćfinale TAURON Pucharu Polski z UNI Opole, a zwycięzca w półfinale zagra z którymś z pierwszoligowców – NETLAND MKS Kalisz – KSG Warszawa.
- Bardzo mocno się przygotowujemy na ten mecz i jest to absolutnie jeden z naszych celów na ten sezon, żeby zagrać w Final Four i zając w nim jak najlepsze miejsce. Droga otwarta i myślę, że jak bardzo dobrze się przygotujemy nie tylko fizycznie, a głównie psychicznie to wszystko jest przed nami – mówi Gryka, której zespół w TAURON Lidze przegrał u siebie z UNI 0-3. - Jest to świetny sezon Opola i myślę, że wszyscy są w delikatnym szoku ale czapki z głów dla nich że potrafili stworzyć taką ekipę i tak świetni im wychodzi. Cały czas myślę, że jeśli my w tym jednym meczu wyjdziemy i zagramy tak jak potrafimy to zwyciężymy. Jeśli wszystko byłoby tak super perfekcyjnie to w mojej opinii byśmy nawet z Rzeszowem wygrały. Głęboko wierzę w mój zespół i nawet jak wyjdziemy i zaprezentujemy 90 procent tego co potrafimy to myślę, że wygramy z Opolem – zakończyła Aleksandra Gryka.

