Bartłomiej Dąbrowski: TAURON Liga Kobiet w nowym sezonie będzie silniejsza
UNI Opole, sensacyjny brązowy medalista poprzedniego sezonu, latem zmienił wszystkie przyjmujące. - Za wcześniej stwierdzić, czy udało się zastąpić dziewczyny, które grały w poprzednich rozgrywkach. Wierzę jednak, że zawodniczki, które pozyskaliśmy, mogą wejść na bardzo wysoki poziom - mówi trener Bartłomiej Dąbrowski.
TAURON Liga Kobiet: Jest pan w komfortowej sytuacji, bo UNI Opole przygotowuje się w niemal pełnym składzie.
BARTŁOMIEJ DĄBROWSKI: Na razie wszystko przebiega bardzo dobrze, kończymy trzeci tydzień pracy. Jeśli chodzi o skład, to czekamy tylko na Andrianę Pavlyk, która znalazła się w kadrze Ukrainy na mistrzostwa Europy.
UNI straciło wszystkie przyjmujące, które grały w poprzednim sezonie: Uxuę Gurecę, Hannę Hellvig i Elan McCall. Udało się znaleźć zastępczynie, które prezentują podobny poziom?
Za wcześnie mówić, czy udało się je zastąpić. Udało nam się zakontraktować trzy bardzo obiecujące zawodniczki [Pavlyk, Darię Wieczorek i Sydney Palazzolo - przyp. red.], ale zobaczymy w trakcie sezonu, jak będą się prezentować. Liga je zweryfikuje i wtedy będzie można powiedzieć o nich więcej. Wierzę, że są to dziewczyny, które mogą wejść na bardzo wysoki poziom.
Jest pan zadowolony ze wszystkich transferów?
Zrobiliśmy to, na co pozwalał nam budżet. Opieramy się na konkretnym budżecie, którego nie mamy w zwyczaju przekraczać. Wykorzystaliśmy w 100 proc. pieniądze, które mieliśmy na stworzenie drużyny. Nie zamykamy jednak drogi i być może jeszcze ktoś dołączy do zespołu. Nie mamy na razie żadnych planów, ale jeśli będzie konieczność to pomyślimy o wzmocnieniach.
W mediach społecznościowych pojawiały się zdjęcia z wyjazdów. Czy to oznacza, że przygotowujecie się poza Opolem?
Zdjęcia są z integracyjnych wyjazdów. Nie ma w planach wyjazdu na żaden obóz. Trenujemy w Opolu, pierwszy wyjazd, jaki mamy zaplanowany, jest na sparingi do Wrocławia, a później na turniej do Wieliczki. W sumie mamy zaplanowanych dziewięć sparingów, szukamy jeszcze jednego przeciwnika.
UNI Opole po raz pierwszy zagra w Lidze Mistrzyń. Rywali macie mocnych - VakifBank Stambuł i Volley Mulhouse. Czy w przygotowaniach bierzecie to pod uwagę?
Jeśli chodzi o drużynę, to podchodzę do Ligi Mistrzyń z dystansem. Nie zaprzeczam jednak, że jestem podekscytowany możliwością gry czekamy w pucharach. Czekam, kto dołączy do naszej grupy z kwalifikacji.
Dla klubu to dodatkowe koszty i wyzwania, jakich do tej pory nie miał.
Ja zajmuję się sportem i na tym się skupiam, zostawiając przygotowania zarządowi.
Śledzi pan zapewne zmiany w kadrach zespołów z TAURON Ligi Kobiet. Jakie będą przyszłe rozgrywki, biorąc pod uwagę transfery?
Moim zdaniem liga będzie mocniejsza niż w minionym sezonie. Kilka klubów poczyniło ciekawe ruchy, wzrósł przede wszystkim poziom zespołów z niższych miejsc. Do czołówki będzie pukał mocno ŁKS Commercecon, wracający na swój poziom, silny powinien być BKS, ciekawą drużyną będzie LOTTO Chemik Police, a PGE Budowlani i DevelopRes Rzeszów będą bardzo mocni.
Na koniec zapytam o szanse reprezentacji Polski w rozpoczynających się mistrzostwach Europy?
Wierzę, że nasza drużyna wróci z mistrzostw medalem. Najważniejsze jest zdrowie, bo tego nam brakuje w kadrze. Problemy Czyrniańskiej i Łukasik nie pomagają, ale ja wierze, że w końcu przełamiemy ten ćwierćfinał wielkiej imprezy i awansujemy do najlepszej czwórki. Mamy bardzo dobry sztab i grupę zawodniczek i przy odrobinie szczęścia, możemy zdobyć medal.
Powrót do listy

