Dramatyczny mecz w Bydgoszczy. BKS ZGO Bielsko-Biała lepszy od Metalkas Pałacu
Czwarty mecze pierwszej kolejki TAURON Ligi Kobiet zakończył się czwartą wygraną gości. Ale w Bydgoszczy faworyt, czyli BKS ZGO Bielsko-Biała, prowadził z walecznym Metalkas Pałacem 2:0, ale zwyciężył dopiero po tie-breaku.
W hali Łuczniczka w Bydgoszczy zmierzyły się drużyny, które – teoretycznie – mają grać o różne cele. BKS ZGO chciałby wrócić na podium, a Metalkas Pałac znaleźć się w czołowej ósemce. W porównaniu do poprzedniego sezonu w Bielsku-Białej zaszło niewiele zmian – w szóstce były dwie nowe siatkarki: Holenderka Iris Vos i Iga Wasilewska, wykorzystująca przerwę w rozgrywkach w USA.
Metalkas Pałac ma nowego trenera, debiutującego w samodzielnej pracy Bartłomieja Łyczakowskiego. Na boisku mieliśmy więc małżeństwo, bo w bydgoskiego zespole rozgrywająca jest Marta Łyczakowska. Nowe są atakujące – Julia Hewelt i Alina Bartkowska-Kluza.
W inauguracyjnym spotkaniu nie było widać dużej różnicy między zespołami. Bydgoszczanki grały bardzo ambitnie, zwłaszcza w obronie, zmuszając faworytki do największego wysiłku. Gdy do tego dodawały trudną zagrywką, gra była wyrównana.
W pierwszym secie BKS ZGO prowadził 7:2, ale szybko stracił przewagę (14:14 po asie Wiktorii Makarewicz). W końcówce bielszczanki dwa razy zatrzymały blokiem Martę Pol, odskakując na cztery punkty (24:22) i nie zmarnowały szansy.
Druga partia była jeszcze bardziej wyrównana, a Metalkas Pałac, choć znów nie zaczął dobrze, to wyszedł po raz pierwszy w meczu na prowadzenie (7:6). Na krótko, inicjatywa należała do gości. W BKS-ie ZGO bardzo dobrze grała Vos, skuteczna w ataku. Gdy wydawało się, że bydgoszczanki zostały już przełamane, przy sprytnych zagrywkach Pol, z 20:23 zrobił się remis. Ale dwa ostatnie punkty zdobyły faworytki.
Okazuje się jednak, że nic trzy razy się nie zdarza. Przynajmniej w sobotę w Bydgoszczy. Trzeci set długo przypominał dwa poprzednie. BKS ZGO prowadził, Metalkas Pałac odrabiał straty. Ta było do wyniku 11:14, kiedy gospodynie najpierw doprowadziły do remisu, by po asie Makarewicz wyjść na prowadzenie, którego nie oddały do końca, powiększając przewagę. Słabszy moment miała Vos, a żadna z koleżanek nie potrafiła jej wyręczyć. Po bydgoskiej stronie za to skuteczne były Makarewicz i Hewelt.
Metalkas Pałac kolejny raz pokazał wielki charakter w czwartym secie. Przegrywał w nim już sześcioma punktami, lecz się nie poddał. Łyczakowska znakomicie prowadziła grę, a wśród jej koleżanek nie było słabych punktów. Skutecznością popisywała się Emilia Pinczewska, dobrze grały środkowe, a 19-letnia libero Oliwia Ziółkowska szalała w obronie. W końcówce zawodniczki z Bydgoszczy popisały się serią sześciu zdobytych punktów, a że po przeciwnej stronie nie miał kto kończyć ataków, podopieczne trenera Łyczakowskiego doprowadziły do tie-breaka.
W nim od początku lepszy był BKS ZGO, ale znów mieliśmy powtórkę z rozgrywki, bowiem Metalkas Pałac odrobił cztery z pięciu punktów straty (10:11). Na więcej gospodyń nie było stać, a w ostatnich akcjach różnicę zrobiły zagrywki Laak, nieskutecznej w ataku.
MVP spotkania została debiutująca w TAURON Lidze Kobiet Vos, która zdobyła 22 punkty (44 proc. skuteczności w ataku).


