ITA TOOLS Stal Mielec zaczyna sezon od zwycięstwa we Wrocławiu
Siatkarki ITA TOOLS Stali Mielec pokonały na wyjeździe #VolleyWrocław 3:2 w meczu 1. kolejki sezonu 2026/2027. Ekipa trenera Jakuba Głuszaka może jednak nieco pluć sobie w brodę, bo w czwartej partii wypuściła z rąk szansę na komplet punktów.
Pierwszy set od początku miał bardzo równy przebieg. Mnóstwo było długich wymian, a żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż 2 punkty. W końcówce bliżej zwycięstwa wydawały się być Mielczanki, które zanotowały aż 6 bloków i prowadziły 23:21. Gospodynie zrobiły wtedy przejście, a na zagrywce zameldowała się Diana Frankevych, która okazała się bohaterką decydujących akcji. Najpierw po zagrywkach Ukrainki piłka dwa razy wracała na stronę #Volleya, z czego skorzystały Antonia Stautz i Sara Wąsiakowska, a przy piłce setowej Frankevych upolowała Annę Bączyńską.
PIERWSZY SET DLA #VolleyWrocław 😎🔥 📺Polsat Sport 1, PS EXTRA 2 📲Polsat Box Go https://t.co/V5eOvAZdBT
— Polsat Sport (@polsatsport) October 4, 2026
W pierwszych akcjach drugiej partii Wrocławianki poszły za ciosem i objęły prowadzenie 3:0, ale to tylko podrażniło drużynę gości, która od tego momentu narzuciła swój rytm i już po chwili zrobiło się 9:4 dla ITA TOOLS Stali. Mielczanki zdołały ograniczyć skuteczność Frankevych, a liderką w ataku była Aleksandra Adamczyk. Gdy ta jednak na moment się zacięła, gospodynie zanotowały cztery punktowe bloki w pięciu kolejnych akcjach i nagle to one prowadziły 18:16. To jednak były ostatnie dobre chwile #Volleya w tym secie, bo pięć kolejnych punktów padło łupem rywalek, które nie oddały przewagi już do końca, a dobrą grę kontynuowały też po przerwie, zaczynając od stanu 4:0. Dystans z czasem tylko rósł i po bloku Magdaleny Ociepy, która zmieniła na środku Lindę Andersson, było już 12:5. Bączyńska dwa razy "oddała" Frankevych za ostatnią akcję pierwszego seta, w efekcie za Ukrainkę na boisku pojawiła się Joanna Garncarz i choć dała dobrą zmianę, to straty były zdecydowanie zbyt duże. Ekipa z Mielca wygrała do 17 i objęła prowadzenie 2:1.
Czwartą partię na ataku w ITA TOOLS Stali rozpoczęła Andjela Jovanović, która wcześniej zastąpiła nieskuteczną Weronikę Sobiczewską. Serbka dobrze wprowadziła się do gry, a gdy skończyła kontratak na 15:10, wydawało się, że Mielczanki pewnie zmierzają po komplet punktów. Innego zdania była Stautz, która wzięła na siebie ciężar ataku po stronie #Volleya i w dużej mierze dzięki temu gospodynie od stanu 14:18 wygrały sześć kolejnych akcji i objęły prowadzenie. Po chwili było już nawet 23:19 i choć przyjezdne robiły wszystko, by zakończyć mecz w czterech setach i doprowadziły do remisu, to w grze na przewagi lepsze były jednak Wrocławianki i to one po długiej wymianie, zakończonej atakiem Wąsiakowskiej blok-aut, wygrały 26:24.
MAMY TIE-BREAK WE WROCŁAWIU 🔥🍿 📺Polsat Sport 1, PS EXTRA 2 📲Polsat Box Go #TAURONLigaKobiet https://t.co/B7xZjtZziK
— Polsat Sport (@polsatsport) October 4, 2026
Na początku tie-breaka Stautz zatraciła skuteczność, z czego błyskawicznie skorzystały przeciwniczki, objęły prowadzenie 4:1 i kontrolowały dystans. Na dodatek po zagrywce Rozalii Moszyńskiej pomogła im taśma, o którą zahaczyła piłka i spadła tuż przed ręką próbującej ratować sytuację Dominiki Sobolskiej-Tarasovej. ITA TOOLS Stal zmieniała tym samym strony przy wyniku 8:3, a po asie Jovanović zrobiło się 10:4. Tej przewagi Mielczanki nie oddały już do końca, a w ostatniej akcji Bączyńska zgasiła blokiem spadającą nad siatką piłkę po nieudanym przyjęciu serwisu Julii Bińczyckiej. Statuetka MVP trafiła w ręce Aleksandry Adamczyk, która zdobyła 18 punktów, o jeden więcej od Bączyńskiej. Na uwagę zasługuje też 13 oczek i tyle samo wybloków na koncie Moszyńskiej. Po stronie gospodyń mecz z 23 punktami zakończyła Stautz.


