Jelena Blagojević: chciałam żeby tak ten zespół wyglądał
W siedmioosobowym składzie przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły siatkarki KS DevelopResu Rzeszów. Wicemistrzynie Polski przez dłuższy czas, ze względu na udział w mistrzostwach Europy aż siedmiu zawodniczek trenować będą w okrojonym składzie.
TAURON Liga Kobiet: W wąskim gronie zaczęliście przygotowania do sezonu...
JELENA BLAGOJEVIĆ (trenerka KS DevelopResu Rzzeszów): Zaczęliśmy w siódemkę, ale właściwie to w szóstkę, bo Dominika Pierzchała powolutku wraca do zdrowia i tego czasu jeszcze aby dojść do pełnej dyspozycji potrzebuje. Przez pierwsze cztery tygodnie w tym gronie będziemy skupiać się na technice. To jest coś co dziewczynom brakuje, bo przecież większość z nich przez trzy miesiące nie dotykała piłki. Oczywiście nie zabraknie ciężkiej pracy na siłowni. Od drugiego tygodnia przygotowań zaczniemy już skakać. Będziemy czekać na resztę zespołu, który występować będzie na mistrzostwach Europy. Jak dziewczyny wrócą to po kilku treningach zaczną się sparingi i turnieje
TAURON Liga Kobiet: Patrząc na kadrę zespołu to śmiało można powiedzieć, że powstał w Rzeszowie zupełnie nowy zespół. Spore wyzwanie przed panią.
W Rzeszowie to już taka tradycja, że co sezon pojawiają się nowe twarze. W tym roku jest trochę może wyjątkowo, ale jak zaczynam swoją pierwszą pracę od początku to taki był mój pomysł na ten zespół. Tak chciałam, żeby on wyglądał. W takim sensie, że w kadrze mamy dziewczyny, które przez moje obserwacje w naszej lidze, pasowały do mojej koncepcji. Cieszę, że klub pomógł mi zbudować taki zespół, w którym jest dużo młodych siatkarek, bo o to mi chodziło. Na pewno jest to duże wyzwanie, ale ja to lubię. Myślę, że jeśli będziemy dobrze pracować, będzie zdrowie to ten zespół może mieć dobrą wartość, nawet w rywalizacji w Lidze Mistrzyń.
TAURON Liga Kobiet: Wspomniała pani, że w zespole są siatkarki, które chciała pani mieć. To były pierwsze wybory, czy jednak niektóre kandydatki do DevelopResu nie udało się ściągnąć?
To są nazwiska które chciałam tu mieć, a reszta należała do zarządu klubu, bo to on działa z kontraktami itd. Co do innych siatkarek, które chciałam do zespołu to było parę, ale każdy ma swoje życie, decyzje. Tak samo jak dziewczyny, które rok temu tutaj grały, dostały też propozycje, żeby zostać. Nie chciały, także każdy swoje życie układa tak, jak chce.
TAURON Liga Kobiet: Z kadry z ub. sezonu odeszło aż dziesięć zawodniczek. Praktycznie wszystkie kluczowe. Nie było żadnej opcji choć część z nich, żeby została?
Każda dziewczyna dostała propozycję, z każdą były rozmowy. Każda z nich na swój sposób rozmawiała. Odkąd jestem w tym klubie to wiem, że jest tutaj szacunek do każdej zawodniczki i z każdą się rozmawiało. Czytałam ostatnio różne rzeczy co tu się dzieje, ale nie mówię tego dlatego, żeby coś bronić. Każda dziewczyna dostała propozycję, były rozmowy, żeby nie było, że Jelena jest najgorsza...
TAURON Liga Kobiet: W Lidze Mistrzyń już w fazie grupowej czeka was nie lada wyzwanie, dwa zespoły z Włoch plus drużyna z Drezna...
Przez ten cały czas jak grałam w Rzeszowie czy teraz jak jestem trenerką to chyba nie mieliśmy tak trudnej grupy. Myślę, że dla naszej młodej drużyny takie rywalki będą bardzo fajnym wyzwaniem. Zawsze to fajnie jest zagrać z lepszym przeciwnikiem niż mamy w naszej lidze mam na tu na myśli zespoły z Conegliano i Novary. Zresztą Drezno też jest solidnym zespołem i pamiętam jak grałyśmy kiedyś z nimi to były emocje. Najtrudniejsza grupa, ale akceptujemy to wyzwanie. Rok temu mówiliśmy, że jesteśmy stuprocentowym faworytem, a naprawdę trudno było zająć w grupie pierwsze miejsce, a przecież na „papierze” wydawała się łatwiejsza. Grę w Lidze Mistrzyń traktuję jak wyzwanie, bo dla nas TAURON Liga Kobiet jest najważniejsza. Na pewno gra w europejskich pucharach pozwoli zebrać doświadczenia młodym siatkarkom i pewności, ale oczywiście spróbujemy powalczyć o coś więcej.
TAURON Liga Kobiet: W trakcie Ligi Narodów była pani asystentką trenera Zorana Terzica w reprezentacji Serbii. W trakcie przygotowań do mistrzostw Europy nie ma pani w sztabie szkoleniowym...
Rozmawiałam z trenerem Terzicem i wyjaśniłam mu, że dostałam pracę w Rzeszowie. Chcę być od początku przygotowań, bo to moja pierwsza samodzielna praca w roli trenera i chcę pilnować wszystkiego od pierwszego treningu. Trener jak najbardziej wspiera mnie w tej decyzji. Cieszę się, że ten ostatni czas z trenerem Terzicem już po drugiej stronie nie jako zawodniczka, był fajny i ciekawy. Oczywiście szkoda mi, że nie będę mogła być na mistrzostwach Europy, bo to byłby kolejny taki turniej w mojej karierze zawodniczo-trenerskiej. Życzę dziewczynom wszystkiego dobrego i zdrowia. Na pewno będzie to bardzo ciekawy turniej, bo przecież mistrz Europy wywalczy kwalifikację olimpijską.
TAURON Liga Kobiet: Będąc w tak okrojonym składzie to raczej ciężko na razie myśleć o graniu meczów kontrolnych?
Musimy czekać, aż dziewczyny wrócą w mistrzostw Europy. Nie mamy przyjmujących, jak by była choć jedna to by można było już coś pomyśleć. W połowie września jak kadra się poszerzy to zaczniemy grać. Zresztą 17 września jedziemy na turniej do Niemiec i być może będą tam nasze pierwsze gry kontrolne. Potem mamy turniej Giganci Siatkówki no i zaczyna się liga. Nie będzie tych sparingów za dużo. Rok temu było nieco więcej, ale niestety musimy się dostosować do tej sytuacji w jakiej jesteśmy. Zresztą te dziewczyny cały rok grały w klubie, potem w reprezentacji więc też potrzebują czasu na regenerację i musimy im w tym pomóc. Muszą też dostać parę dni wolnego. Zobaczymy jak długo będą grały w mistrzostwach Europy, oczywiście, życzymy im, żeby jak najdłużej.

