Mistrzostwa Europy siatkarek. Czy reprezentacja Polski przełamie klątwę ćwierćfinałów?
Reprezentacja Polski siatkarek 11 razy kończyła mistrzostwa Europy z medalem. Ale ostatni raz na podium stała 17 lat temu. Czy teraz uda się przerwać złą serię?
W 2009 roku Polska był organizatorem mistrzostw. Drużyna, w której było kilka „Złotek”, czyli mistrzyń Europy z początku XXI wieku, dotarła do półfinału, w którym przegrała 1:3 z Holandią, a w spotkaniu o brąz pokonała Niemcy 3:0. Od tego czasu najlepszym wynikiem była czwarta pozycja w 2019 roku, a dwa ostatnie turnieje Biało-czerwone kończyły jako piąte, nie mogąc przebrnąć ćwierćfinału. Za każdym razem na drodze stawała Turcja.
Reprezentacja Polski po zmianach
W międzyczasie Polska zdobywała medale Ligi Narodów, lecz nie była w stanie nawiązać do sukcesów drużyny prowadzonej przez Andrzeja Niemczyka. W tym sezonie podopiecznym Stefano Lavariniego nie udało się stanąć na podium Ligi Narodów, więc może uda się w mistrzostwach Europy. Nasza drużyna trafiła do grupy A, a jej przeciwnikami będą Węgry, Łotwa, Słowenia, Niemcy i Turcja. Do fazy pucharowej awansują cztery zespoły, ale regulamin jest tak skonstruowany, że teoretycznie najłatwiejszą drogę daje drugie miejsce. Unika się wtedy Włoch, w ćwierćfinale trafia się na Holandię, a w półfinale na Serbię, teoretycznie najsłabszą z europejskiej czołówki.
Milena Sadurek, medalistka z 2009 roku, uważa, że reprezentację Polski stać na zdobycie medalu. Podkreśla jednak, że grupę mamy silną, bo oprócz Turcji, najlepszej w tegorocznej Lidze Narodów, nasze siatkarki będą rywalizować z zawsze niewygodnymi Niemkami, a także ze Słowenkami: – Dla mnie to może być rewelacja turnieju, bo mają w składzie kilka mocnych zawodniczek, m.in. Sašę Planinšec z Budowlanych czy Fatoumattę Sillah, która sporo grała w Conegliano.
Obecny sezon jest dla polskiej kadry trudny. Karierę skończyła Agnieszka Korneluk, jedna z liderek, a z powodu kontuzji w mistrzostwach nie zagrają Olivia Różański i Martyna Łukasik, czyli podstawowe przyjmujące w ostatnich latach. To nie koniec, bo z gry w kadrze zrezygnowała Malwina Smarzek, a kłopoty ze zdrowiem miały też Martyna Czyrniańska oraz Monika Lampkowska. Te ostatnie zdążyły się wyleczyć i znalazły się w kadrze, która poleciała do Stambułu.
- Chcę jak najlepiej wykorzystać potencjał dziewczyn, którymi dysponuję i nie chcę zbytnio skupiać się na tych, których brakuje – deklaruje trener Stefano Lavarini.
Sukces reprezentacji Polski zrodzi się w bólach
Wierzę, że nasza drużyna wróci z mistrzostw medalem. Najważniejsze jest zdrowie, bo tego nam brakuje w kadrze. Problemy Czyrniańskiej i Łukasik nie pomagają, ale ja wierze, że w końcu przełamiemy ten ćwierćfinał wielkiej imprezy i awansujemy do najlepszej czwórki. Mamy bardzo dobry sztab i grupę zawodniczek i przy odrobinie szczęścia, możemy zdobyć medal – uważa Bartłomiej Dąbrowski, trener UNI Opole.
Wśród powołanych jest aż 11 siatkarek, które w ostatnim sezonie występowały w TAURON Lidze Kobiet. Odkryciem Ligi Narodów jest 19-letnia Maja Koput, środkowa LOTTO Chemika Police, a doskonały powrót do kadry zanotowała Anna Obiała. Coraz pewniej czują się Julita Piasecka i Paulina Damaske.
Pierwszy mecz w grupie A został rozegrany 21 sierpnia – Turcja pokonała w nim Łotwę 3:0. Polska na początek zmierzy się z Węgrami, wśród których są dwie siatkarki znane z polskich klubów: rozgrywająca Brigitta Petrenkó z MOYA Zbyszko Radomki Radom, a także Reka Bozoki-Szedmak, była już zawodniczka BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała.
Mistrzostwa Europy trudniejsze niż igrzyska
Jedziemy na mistrzostwa, aby tam mocno rywalizować i pewnie każdy ma nadzieję, że uda mu się dotrzeć jak najdalej. Zdając sobie sprawę z tego, jak trudne jest mierzenie się z każdym kolejnym przeciwnikiem, po prostu staramy się nie wybiegać za daleko w przyszłość, tylko skupiać się na tym, co przyniesie nam każdy kolejny dzień (…). Wielokrotnie rozmawialiśmy między trenerami z różnych reprezentacji, że często znacznie trudniej jest osiągnąć dobry wynik w klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy niż na igrzyskach olimpijskich, a to ze względu na poziom większości drużyn biorących w nich udział – dodaje Lavarini.
Mecze reprezentacji Polski w grupie A
- 22 sierpnia: Polska – Węgry, godz. 18
- 24 sierpnia: Polska – Łotwa, godz. 15
- 25 sierpnia: Polska – Słowenia, godz. 18
- 27 sierpnia: Polska – Niemcy, godz. 15
- 28 sierpnia: Polska – Turcja, godz. 18

