Mistrzostwa Europy siatkarek. Koncert reprezentacji Polski w meczu ze Słowenią
Pogłoski o słabej formie reprezentacji Polski siatkarek okazały się mocno przesadzone. O sile Biało-czerwonych przekonała się Słowenia, która nawiązała walkę tylko w jednym secie. Kapitalnie zagrała Magdalena Stysiak, najbardziej krytykowana po wcześniejszych występach.
Polskie siatkarki zaczęły mistrzostwa od dwóch zwycięstw, jednak poziomem gry nie zachwyciły, przeciwnie do Słowenek, które nadspodziewanie łatwo pokonały Niemki, a z Turcją – faworytem do medalu – wygrały seta.
Doskonały początek reprezentacji Polski
W trzecim spotkaniu zobaczyliśmy jednak zupełnie inną Polskę niż przeciwko Łotwie, z którą nasze siatkarki męczyły się strasznie. Początek meczu był piorunujący, bo Biało-czerwone szybko odskoczyły najpierw na trzy (5:2), a następnie na pięć punktów (9:4). Być może dobra gra zaskoczyła rywalki, które popełniały dużo błędów. W całym secie oddały Polkom aż dziewięć punktów, przy tylko dwóch pomyłkach naszych siatkarek.
Przeczytaj też: MĘCZARNIE POLSKI Z ŁOTWĄ
W polskim zespole świetnie grały Magda Stysiak i Monika Lampkowska, zaś Fatoumattah Syllah, liderka słoweńskiej drużyny, skończyła tylko pięć ataków. Słowenia potwierdziła jednak, że nieprzypadkowo uważana jest za czarnego konia grupy A. Drugą partię zaczęła od prowadzenia 2:0, by powiększyć przewagę do sześciu punktów (14:8). Doskonale spisywała się Syllah, pewne były środkowe. Polskie siatkarki nie potrafiły zaskoczyć przeciwniczek zagrywką.
Stysiak nie do zatrzymania
Ale Polki pokazały charakter i duże umiejętności. Mozolnie odrabiały straty, a Stysiak była nie do zatrzymania. W całej partii miała 82-procentową skuteczność, a wspierały ją Lampkowska i rozkręcająca się Piasecka. Po kontrze tej ostatniej był remis 22:22. Trzeba też pochwalić dobrą podwójną zmianę – czyli Alicję Grabkę i Julię Szczurowską.
Po bardzo mocnym ataku Stysiak (znokautowała rywalkę w obronie) Polska obroniła pierwszego setbola (24:23), a później nie zmarnowała szansy, zaś seta zakończyła oczywiście Stysiak. Nasza atakująca tak się rozpędziła, że w trzeciej partii kończyła wszystko. A miała dużo okazji do ataków, bo jej koleżanki znakomicie spisywały się w obronie. Justyna Łysiak, zastępująca kontuzjowaną Aleksandrę Szczygłowską, podbijała najmocniejsze zbicia rywalek. Słowenki momentami były bezradne, bo nasze siatkarki były tam, gdzie leciała piłka.
OSTATNIA AKCJA MECZU POLSKI ZE SŁOWENIĄ
ZNAKOMITY MECZ POLSKICH SIATKAREK‼️🏐
— Polsat Sport (@polsatsport) August 25, 2026
Biało-Czerwone wygrały ze Słowenkami 3:0, notując trzecie zwycięstwo na Mistrzostwach Europy ✅🔥#EuroVolleyW pic.twitter.com/K0Y0UT75NP
Stysiak w całym meczu atakowała 37 razy, zdobywając 24 punkty, a sekundowały jej przyjmujące –Lampkowska i Julita Piasecka, dlatego Katarzyna Wenerska miała komfort przy rozgrywaniu. Warto dodać, że Polska w całym spotkaniu popełniła zaledwie osiem błędów, dwa razy mniej niż przeciwniczki.

W środę reprezentacja Polski ma wolne, a w czwartek o godz. 15 zagra z Niemkami. W grupie A pozostały już tylko dwie niepokonane drużyny – polska i turecka.
Polska – Słowenia 3:0 (25:14, 28:26 25:18)
Polska: Wenerska 4, Piasecka 10, Koput 4, Stysiak 24, Lampkowska 12, Jurczyk 6, Łysiak (libero) oraz Grabka, Szczurowska 2, Czyrniańska, Damaske
Powrót do listy

